Mam na imię Hania. Refleksologia pojawiła się w moim życiu sześć lat temu. Mieszkałam wtedy w Norwegii i to była jedyna skuteczna terapia w walce z moimi chorobami, która mi pomogła. Zaciekawiło mnie bardzo, jak przez stopy czy ręce można w pełni dojść do zdrowia i żyć szczęśliwie bez leków. Przez rok czasu w każdy wtorek wieczorem miałam robione zabiegi. Z wielkim zdziwieniem obserwowałam, co moje ciało wyprawia w drodze do samouzdrowienia, jakie są reakcje po każdym z zabiegów. Gdy całość mojego ciała, umysłu i duszy zaczęła funkcjonować prawidłowo, małymi krokami sama szukałam refleksów, przeglądałam mapy, o wszystko wypytywałam refleksolog, która była ze mną przez ten cały rok. Wtedy już czułam w sercu, że to jest moja droga, którą pójdę w świat.

W Polskim Instytucie Refleksologii ukończyłam szkolenia z zakresu refleksologii terapeutycznej stóp i rąk. Kilka miesięcy temu ukończyłam także pierwszy stopień refleksologii twarzy i głowy. Dwa razy w roku uczestniczę w zaawansowanych warsztatach dla refleksologów poszerzając swoją wiedzę i doświadczenie.

Refleksologia jest moją najlepszą przyjaciółką, moją pasją sposobem na życie. To połowa mojej duszy.

U kogo się uczyłam? 

W Polsce zabiegi refleksologii zapoczątkowali Wanda i Andrzej Bratko. Swoją pasję do zawodu i doświadczenie przywieźli ze sobą z Kanady. Są założycielami Polskiego Instytutu Refleksologii, który od 2000 roku jest członkiem Europejskiej Organizacji Refleksologów RIEN. Od kilkunastu lat organizują dwa razy w roku warsztaty dla zaawansowanych refleksologów, gdzie każdy z nas wymienia się swoją wiedzą, doświadczeniem i za każdym razem stajemy się jeszcze bardziej mądrzejsi w poszukiwaniu zdrowia poprzez pracę na stopach, dłoniach, twarzy i głowie.

Oto u kogo się uczę:

Wanda Budzanowska-Bratko jest Dyplomowanym Refleksologiem Międzynarodowego Instytutu Refleksologii w USA, jest członkiem International Council of Reflexology, a także Reflexology Registration Council of Ontario oraz Reflexology in Europe Network. Wanda posiada ogromną wiedzę i wielki talent nauczycielski. Refleksologia to jest jej życie. Stworzyła piękną rodzinę refleksologów, których wspiera nieustannie całą sobą. Jestem dumna, że należę do tej rodziny.

Moją nauczycielką, u której kończyłam I i II stopień refleksologii stóp oraz refleksologię rąk, jest Basia Rożdżyńska-Stańczak. Osoba obdarzona niezwykłym ciepłem i spokojem. Jej wiedza i dwudziestoletnie doświadczenie pracy są niesamowitym darem, który od niej otrzymałam będąc na zajęciach. Basia nieustannie wspiera mnie w mojej pasji.

Ania Khadir, nauczyciel refleksologii Twarzy i Głowy. Kobieta wyjątkowa, bardzo utalentowana i z niezwykłą, piękną duszą. U Ani ukończyłam I stopień refleksologii TiG. Przede mną kolejne spotkania z Anią na szkoleniach.

Tak naprawdę, każdy z nauczycieli w Polskim Instytucie Refleksologii jest niepowtarzalny. Wszyscy uczestnicy warsztatów zawsze wnoszą coś nowego w moje życie. Starają się, bym rosła w siłę refleksologii. Pielęgnują ten dar, który otrzymałam i są zawsze, kiedy ich potrzeba. Bez tych osób nie byłoby mnie takiej, jaką jestem.